Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Deviously Deviant BastetMFemale/Poland Recent Activity Deviant for 4 Months
Needs Premium Membership
Statistics 14 Deviations
36 Comments
313 Pageviews

O twoczosci przez duze "TFU"

Sat Aug 22, 2009, 5:57 AM
Tak sobie czasem myślę i myślę... O co chodzi z tą całą fotografią? Czy to aby na pewno twórczość przez duże „Tfu”? No bo w sumie, to co to za wielka sprawa znaleźć kawałek ładnego ciała, zielska czy krajobrazu i nacisnąć takie coś, co wystaje z aparatu. No chyba, że chodzi o zdjęcia studyjne – ale tam całą robotę odwalają oświetleniowcy, styliści, wizażyści i inni rzemieślnicy. A fotograf? I tak koniec końców robi tylko pstryk.
No więc o co chodzi z tą całą fotografią? Skąd wiadomo, że to twórczość przez naprawdę duże „TFU”? Tu się sprawa komplikuje, bo chyba wkraczam na grunt filozofii, ale co mi tam... Najłatwiej jest mi to zrozumieć poprzez własny proces twórczy. Zaczyna się od tego, że coś ze mną „flirtuje” (jak to wdzięcznie określamy w psychologii procesu). Zwraca moją uwagę, czasem nawet w dość subtelny sposób, czasem tak po cichutku, że potrzebuję dłuższej chwili by dotrzeć do tego, co to jest. Co to w ogóle znaczy „zaflirtuje”? Hm... Myślę, że samo zwrócenie uwagi nie wystarczy, bo dlaczego moją uwagę zwraca krwiście czerwona róża, a różowa już nie? Różowa też jest piękna ale dla mnie za słodka. Kojarzy mi się z lalką Barbie albo osobą, która się ubiera i czesze wprawiając mnie – zwykłą kobietę w stan zawstydzenia, że należymy do tej samej płci. To za mocne, zbyt mi odległe, mało interesujące. Ale czerwień!!! Mmmm... Jak czerwone wino... Ma w sobie głębię i moc, i wielką tajemnicę. Tak – to coś dla mnie! Tego mi potrzeba! Pstryk!
Ale gdy już dotrze do mnie fakt, że to chodzi o blask, szczególny odcień, kształt lub fakturę, to pojawia się kolejny kłopot – czy jeśli wezmę aparat i pstryknę, to inne osoby też to zobaczą? Czy „zaflirtuje” to z nimi tak jak ze mną? Pewnie nie. Pewnie nawet nie dostrzegą tego, co ja. No więc co? Mam się poddać? Liczyć na to, że spośród wszystkich ludzi na świecie znajdę akurat tego jednego, którego też zafascynuje „mój” flirt? Bez sensu... Więc co? Amplifikuję (tak jak w psychologii procesu ;-))! Niech na moim zdjęciu wszystko będzie czerwone! Albo niech błyszczy bardziej! Więcej i więcej – niech wszyscy zobaczą mój świat! Pstryk!
Ale dlaczego? Po co? Co ja chcę osiągnąć pokazując czerwoną różę? Przecież to zwykła, czerwona róża. Czy nie wystarczy, że mi się podoba? Chyba nie... Bo dla mnie ta czerwona róża to moje wnętrze – jakieś tajemne miejsce, z którego czerpię moc. Jak ja mam powiedzieć Wam wprost, że Barbie nie dla mnie? Że wierzę w mocne, głębokie relacje, takie jak czerwień mojej róży, wina i krwi? I tu jest moja twórczość przez większe lub mniejsze „tfu”. W tym momencie, gdy tworzy się relacja między tym, kto pstryka, a tym, kto ogląda. Bo za każdym razem, kiedy naciskam w aparacie to wystające „coś” tak naprawdę fotografuję cząstkę siebie.

deviantID

No deviantID yet.

Devious Info

No devious info yet.

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconbastetm:
Nie - to ja dziękuję, że dzielisz się czymś tak pięknym. Jako jedna z nielicznych fotografek potrafisz przekazać atmosferę, to coś, co nawet trudno nazwać słowami...
Jeszcze raz dziękuję,
M
:iconkyrneucciu:
So many many thanks for the :+devwatch: :worship: much appreciated
:iconphobosik:
Sankju soł macz za favy i łacza^^ Bardzo mi miło:D

--

"..You keep looking
but you can't find the woods
While you're hiding in the trees.."
NIN

mrrrr... :kitty:
:iconalamanthe:
A ja wiem, a ja wiem :D

Tak mnie zaintrygowal komantarz pod zdjeciem u mnie, ze od razu nabralam podejrzen :D

--
:tea: please
:iconbastetm:
hihihi ;-)

Pozdrawiam Was oboje,
M
:iconlcn:
Mysle, ze dobrze mysle, ze wiem kim jestes :)
Sciskam mocno :)

--
demonize | daemon eyes | the moon eyes
:iconrealny:
:tighthug:

--
In my mother's tongue it's called...Argesh..

Site Map